czwartek, 25 września 2014

a little party

Czy przyjęcia rządzą się swoimi prawami? Czy zawsze muszą być balony, serpentyny i kolorowe przekąski? Czy przyjęcia organizowane dla naszych pociech muszą być kolorowe bo inaczej będą smutne? Myślę, że tak jak na wiele spraw w naszym codziennym życiu, tak i w tym przypadku robimy wiele rzeczy tak jak wszyscy wokół. To nic, że może nam się to wcale nie podoba, ale boimy się zaryzykować z nowymi pomysłami. Dziś chcę pokazać, jak niewiele trzeba, żeby stworzyć naprawdę wyjątkową imprezową atmosferę zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieciaków. Znalazłam super pomysł na to by nie ulegać jaskrawym kolorom, a przy tym stworzyć coś pięknego. Pomysł na detal to powinno być motywem przewodnim naprawdę stonowanych ale jakże wyjątkowych przyjęć. 

Is adoption govern your rights? Do you always have to be balloons, streamers and colorful snacks? Is adoption organized for our kids to be colorful because otherwise they will be sad? I think that, like many things in our daily lives, so in this case we do a lot of things just like everyone else. It's nothing that we may not like it, but we are afraid to take a chance with new ideas. Today I want to show how little it takes to create a truly unique party-atmosphere both for adults and for kids. I found a great idea for it would not be subject to the bright colors, and at the same time to create something beautiful. The idea of ​​the detail that should be the leitmotif really toned but very exceptional occasions.




foto by elisabeth heier

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za każdy komentarz!