środa, 3 sierpnia 2016

Podróże małe i duże

Zaczął się sierpień, dla jednych czas powrotu do pracy ( czyli dla mnie), a dla drugich dopiero zacznie się długo wyczekiwany urlop. Dziś przygotowałam dla Was mały photo diary z ostatniego miesiąca. Był to bardzo intensywny czas, nie było czasu na nudę. Odbyłam kilka podróży, niektóre były związane z pracą, inne były czysto urlopowym wypoczynkiem. Jednak jedno wiem na pewno wakacje zawsze są zbyt krótkie! Miłego dnia:)



Na początku miesiąca odwiedziłam służbowo Luksemburg oraz Paryż. Jak wiadomo podczas takich podróży niewiele jest czasu na zwiedzanie, jednak w biegu zawsze da się zrobić parę (!) zdjęć. W Paryżu byłam pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz. Czuje przeogromny niedosyt, choć już bym się tam nie wybrała w lipcu i podczas Euro 2016! 



W Luksemburgu spaliśmy w małym miasteczku Vianden, nad którym góruje piękny zamek. Miasteczko jest bardzo urocze położone u podnóża gór i lasów. Bardzo klimatyczne miejsce. 










Tych zabytków chyba nie muszę Wam przedstawiać, nawet pochmurny Paryż jest piękny. Piłka na wieży Eiffla świadczy o tym, że Euro było w pełni, a przez to wiele atrakcji i zabytków było niedostępnych. Większość widziałam z rejsu po Sekwanie. Jest to znak by powrócić tam z mężem. 


Podczas mojego dwutygodniowego urlopu pogoda nas nie rozpieszczała, zatem postanowiliśmy wybrać się w polskie, piękne góry. Kierunek Szklarska Poręba w Karkonoszach. Było intensywnie, ale uwielbiam takie pozytywne zmęczenie i tę radość na każdym zdobytym szczycie! Wtedy czuje, że żyję.







Podczas naszego pobytu w górach wybraliśmy się na jeden dzień do Pragi. Jak zwykle towarzyszyły nam gęste chmury na niebie, ale nie przeszkodziło nam to w niczym. Uwielbiam podróżować z moim ukochanym, gdyż nikt nigdy nam nie odbierze wspólnie przeżytych przygód! 






wszystkie zdjęcia My first home


PODPIS

1 komentarz:

  1. Ja w marcu byłam w Paryżu, ale chętnie bym tam wróciła ponownie!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz!