wtorek, 9 maja 2017

Coraz bliżej natury, czyli nowości w salonie

Witajcie! Uwielbiam jak mogę się z Wami cieszyć z każdej nawet najmniejszej nowości, jaka pojawia się w moim domu. Dzięki temu moja radość trwa dłużej i to jest piękne:) Tym razem chcę Wam pokazać wcale nie takie małe nowości. Dokładnie, nowości, gdyż będą, aż dwie. Zacznę od cudownej roślinki. Dawno marzyłam o odpowiedniej roślinie do salonu, która ożywi nasze wnętrze. Szukaliśmy jej naprawdę długo i w końcu się udało. Niezbyt znamy się na roślinach, więc szukałam czegoś prostego w utrzymaniu, minimalistycznego a zarazem efektownego, czegoś wysokiego, ale nie obszernego. Postawiliśmy na Dracene marginate. Z opisu wynika, że nadaje się ona do biurowców , więc nie może być trudna w utrzymaniu:)



Drugą nowością jest stolik kawowy. Wykonany jest z tych samych elementów i taką samą metodą co ostatnio pokazywana przeze mnie konsolka. Jeśli chcecie poczytać o tym, jak taki mebel zrobić samemu to odsyłam tutaj. W końcu mamy porządny stolik kawowy, o wymiarach 60x60cm. Niestety na zdjęciach brakuje poduszek na kanapie oraz czegoś na ścianę nad kanapą. Jednak jak na każdą rzecz w moim domu na wszystko przyjdzie czas. 





zdjęcia My first home
PODPIS

2 komentarze:

  1. Bardzo mi się te stoliki z metalem podobają - sprawdzają się w wielu wnętrzach. U Ciebie też wpasował się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że do pomieszczenia wprowadziłaś nieco natury, teraz całość nie wygląda tak "surowo".

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz!